Wrazenie nr 1 - jest slicznie!!
Wrazenie nr 2 - jest bosko !! !!
Samo scisle centrum nie wyglada tak jak Krakow, nie ma zadnego glownego rynku (choc musze powiedziec, ze taki krakowski rynek to jednak ma klimat). Moje pierwszodniowe zwiedzanie ograniczylo sie glownie do Princes Street, ulicy oddzielajacej Nowe Miasto od Starego Miasta, powiedzmy ze na tym drugim bardziej sie skoncentrowalam, ponizej ogolny widok na czesc Starego Miasta, na pierwszym planie, tzn w senie nie ja oczywiscie tylko ta zielona trawka to fragment Princes Street Gardens, prawie jak nasze planty - no nie, w sumie to ladniejsze:P Ladny park przy centralnej ulicy:)
Ponizej fontanna, znajdujaca sie we wspomnianym Ogrodzie, musze powiedziec ze jest niezla:D Przytargali ja z Paryza, gdzie zostala po raz pierwszy odslonieta, w sumie sie nie dziwie, takie cacko tez bym przetransportowala przed swoj dom
Jeszcze raz ogrody, widac tez fragment National Gallery of Scotland, lekko zolto-piaskowy budynek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz