wtorek, 2 września 2008

Dzien trzeci - wtorek

Wyrobilam sobie miesieczna (a w zasadzie 28dniowa) karte na komunikacje miejska (34£ !!!:/ w dodatku za przejazd nocnym i tak trzeba doplacac 1.50£ !!! a normalnie nocny kosztuje 2.50£ - w przeliczeniu na zloty daje kolosalna sume). Ale w ciagu dnia moge sobie jezdzic gdzie popadnie. I tak trafilam na Portobello Beach.

PORTOBELLO BEACH:


Oczywiscie wszechobecny i popularny kamien rzadzi;)


W momencie, gdy dotarlam na plaze widac jeszcze bylo opalajacych sie ludzi, choc ani slonca ani ciepla juz nie uswiadczyl. Potem wiekszosc poznikala, zostaly natomiast inne stworzenia...



... ten krab w sumie chyba nie zyl. A jak chcialam go przytulic to mu odpadl pancerzyk:(

Noo i jak widac po zatoce Firth of Forth mozna sobie pobuszowac tez skuterem (firth w gaelickim znaczy zatoka;) )

fajnie nie:D


zbiory przedmiotow martwych


i pozegnanie w black &white

Kto chce przyjechac i zobaczyc to na wlasne oczy> :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz