Wiecej ciuchow czy jedzenia?
Dlaczego tylko 20 kg?:(
Dlaczego musze wyrzucic z walizki recznik, odzywke do wlosow, kubek i lyzeczke i 5 bluzek?
Co wziac? Czego nie brac? A co jesli mi nie pozwola przewiezc tych kilogramow kielbasy i sera zoltego w podrecznym bagazu?
Musze powiedziec ze ciezkie zycie podroznika pod tym wzgledem.
I z bardziej przydatnych rzeczy, ktore udalo mi sie przetransportowac na szczegolne uznanie zasluguja glosniki (+mp3 i prawie jak na sali koncertowej), kilogramy szynki i serkow i saszetki zupek w proszku - rewelacja na poczatek;) (mnie sie udalo przewiezc w podrecznym bez zadnych problemow a niektorzy mowia ze to ponoc ciezka sprawa) next: zdjecia znajomych lub znajomych miejsc do rozwieszenia po pokoju oraz przewodnik po Szkocji;)
LOTNISKO
Stres zzeral jak diabli jasne, w kolejce do odprawy, przygladajac sie jak wszystkie te pierdolki wygladaja zorientowalam sie, ze nie wzielam z domu paszportu - niby nie trzeba? ale moze akurat? Tak wiec paszportu nie wzielam, nie mam z tego powodu jakichs wiekszych problemow poki co, ale pakujac sie nastepnym razem raczej bym sobie go dolozyla do bagazu.
Aha, i wazna rzecz - nie mozna robic zdjec przy bramkach gdzie podlega kontroli bagaz podreczny. Moja kochana mamus chciala sobie ze mna zrobic zdjecia, a ze juz czas naglil i musialam pilnowac owej nieszczesnej kolejki do kontroli bagazu, robilismy sobie sesje zdjeciowa przed samymi niemal bramkami. Niestety pan zolnierz zauwazyl i kazal wszystkie wykasowac...
SAMOLOT
Ogolnie spod bramki do samolotu to jeszcze spory kawalek, choc jesli chodzi o tempo i sprawnosc przeprowadzanych kontroli - nie mam zastrzezen. Ale ciasnote w autobusie dowozacym nas 'odlotnikow' na plyte lotniska mozna by jakos rozladowac... A tak to z kilogramami (bo kazdy pcha w podreczny co tylko najciezsze) na plecach lub na ramieniu stalismy jeszcze w tym autobusie, w krakowskim skwarze i upale sierpniowego poludnia, dobre pietnascie albo i nawet dwadziescia pare minut. Ale w koncu udalo sie, wejscie do samolotu - oczywiscie jako sierotka wieczna weszlam na poklad przedostatnia, wiec o miejscu przy oknie nie bylo mowy. Kukalam wiec przez ramiona pasazerkom obok. Lot super....
LOT
Cos piekn
Zawsze mowilam, ze uwielbiam jazde pociagiem i ze moglabym spedzic w podrozy pol zycia. Samoloty chyba tez polubie;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz