czwartek, 30 października 2008

Nie zeby tylko nudy i nudyy

Zamek z bajki? nie nie, to tylko Collage;)

powrot z pracy na nogach, jako ze w soboty rano nie jedzie mi autobus o 6:40 a dopiero o 7:24 wiec maly poranny spacerek nie zaszkodzi. Ale postanowilam juz, koniec z nocnymi zmianami, k-o-n-i-e-c, malo to hinduskich karlow tu jest, zebym ja mloda, zdolna i inteligentna Polka robila nocki na stacji benzynowej a potem wkur...na na komunikacje miejska szla 30min piechota na Princes Street zeby zlapac autobus do siebie??

Ale bywaja i przyjemniejsze chwile, Scotish Dance Evening, trudno uwierzyc, ale jest to wnetrze kosciola;P tak tak, tutaj ogolnie bardzo duzo kosciolow zostalo przerobionych na bardziej uzytkowe 'miejsca'. Niektore np sa teraz klubami nocnymi (jest taki jeden, Faint czy Faith sie nazywa), inne sa siedzibami uczelni, a tu na przyklad grupa szkockich Christians (czyli chyba ewangelicy, nawet nie wiem dokladnie) organizuje dla zagranicznych studentow wieczor z nauka szkockich tancow + poczestunkiem zlozonym ze szkockich specjalow. Mniam.
Ponizej nasz polska czworka przy krokach polko-podobnych;)


I z Tomkiem jakies zawijasy zakretasy;)

I urocze zdjecie na tle Szkockiej flagi z panem szkotem w narodowym outficie;) dziewczynka w rozu zaslonila nozki pana, ale i tak nie bylo co ogladac;) ;)



No, a potem zmiana klimatow ze szkockich na francuskie - czyli Domowka u Mickaela 9moj kolega z grupy, ktorego akurat na tym zdjeciu nie ma, jest za to inny francuz Quentin (jak Quentin tarantino;P tak sie przedstawial;) i dwie szczesliwe polki - patrycja w zarowkowej iluminacji;)

I to wlasnie po tej, naprawde fajnej i udanej imprezie, moj nastroj zostal doszczetnie zmiazdzony i zdeptany przez komunikacje miejska... tak teraz mysle ze moze to przez zmiane czasu (akurat tej nocy przesuwalismy wskazowki o godzine w tyl) no ale do jasnej anielki, zmiana czasu nie powoduje ze ludzie zastygaja znieczuleni na przystanku w srodku nocy i nie czuja cholernego zimna i przerazliwego wiatru, ktory wdziera sie pod plaszcze kurtki i swetry tez. Biedna ja i wszyscy ci ludzie ktorzy razem ze mna spedzili ponad 1.5h na przystanku czekajac na autobus jak na zbawienie.
I co najsmieszjeniejsze - nocny powinien byc ze 3 razy w tym czasie ale w ostatecznosci przyjechal o godz 5 autobus nr 33, ktory wedlug rozkladu mial byc najwczesniej o 7. HELLO?? Nie rozumiem:[ ale grunt ze jechal w moja strone, wprawdzie nie do konca, i i tak musialam dochodzic piechota, ale cos przyjechalo... No, prawda, ze nie nudno?




Ok, wyklady - nudno? tez nie, szkoccy 20latkowie z mojej grupy zajadaja sie pizza, ktora nabyli raz dwa w czasie 10min przerwy w 3godzinnym wykladzie z Materials&Manufacture2




















Tutaj koledzy francuzi, w tyle Guiliamme (czyt gilm) ode mnie z Produc Design i kolega w czerwonym, ktorego imienia nie pamietam, a moze nawet nie poznalam, nie wiem, w kazdym razie - Polymers Engineering;) I gralismy w Hang Mana/Szubienice i ogolnie mielismy przez ostatnie pol godz wykladu dobra zabawe, i wreszcie nawiazala sie jakas integracja ze szkockimi fellow students, bo jak do tej pory to marnie z jakakolwiek integracja obcokrajowcow z tubylcza bracia studencka.
Aha, hehe, przed Guilliamem lezy jego nieodlaczny atrybut - slownik ang-francuski:D



Wyklad byl absolutnie niezmiernie nie do przetrawienia i nie do wytrwania w zainteresowaniu nawet przez 10min, wiec po przerwie tak wygladala sala wykladowa z gory - gdzies jakies pojedyncze glowy, wykladowca mowiacy do mikrofonu, ktory nie dzialal (w sensie chyba nie byl wlaczony)

i na tym konczy sie cala akademicka aktywnosc w czwartki 14-17 wyklad, na ktorym absencja wynosi mniej wiecej 70% a po przerwie 90%, materialy do sciagniecia z WebCT sa dostepne dla wszystkich studentow, wiec nie ma sie co dziwic. Ale ja, jako pilna studentka :D oczywicie przybylam, przynajmniej sie posmialam troche a po wykladzie podjelam proby jazdy na deskorolce Francuza w Czerwonym Sweterku, mega wypas szczerze mowiac:D rozwiany szalik, czarny plaszcz i kozaczki na lekkim obcasie i zjazd z podjazdu przed sala komputerowa:D :D Jedyna rozrywka w ciagu dnia a wieczor znow przy en-ka i fejsie i last efemie...
oj chyba pora powiedziec sobie: idz spac dziewczynko