niedziela, 24 maja 2009

FINITO!

Drodzy Moi Czytalnicy, Rodzino, Drodzy Przyjaciele, oto chciałam ogłosić, iż z dniem 22 maja tj piątek, o godzinie 15:59, na minutę przed deadlinem, oddałam swój 36 stronnicowy raport z projektu o nowym produkcie znanym jako 'Red Wine Warmer', stworzony w ciągu 7 nocy i popołudni i tym samym zakończyłam semestr a zarazem rok studiów na prze-boskim Edinburgh Napier University

Wybaczcie to długaśne zdanie, ale chciałam, zeby brzmialo dumnie;) uff, jaki ciezar spadl ze mnie to nikt sobie nie wyobraza. Borykanie sie z product desingowaniem kosztowało mnie mnóstwo energii, pare deko paznokci pod biurkiem, pouszkadzaną skórę wokół nich, przejscie na diete kanapkową i - finally - utratę odporności, która sprawiła, że leżę teraz z laptopkiem na kolanach, kubkiem gorącej herbaty przy łożku i zestawem 'witaminki+aspirynki' w żółądku. Mimo to udało mi sie jeszcze wczoraj zaliczyć 50 rocznice ukończenia College of Surgeons świetowaną przez 33 staruszków; a dziś Garden Party w pałacu królowej, gdzie szkockie powietrze przewiało i przeziębiło całe moje ciało 15 tysięcy razy...

Ale to nie istotne, nie istotne. Ważne, że mam wolne, oddycham wreszcie powietrzem, które pachnie wakacjami. Wakacje wprawdzie pachną pracą, ale to już będzie czysta przyjemność. A przynajmniej z założenia, które przyjełam w najtrudniejszych momentach uczelnianej potyczki, ma to być czystą przyjemnościa;)



Na koniec dwa zdjecia, które użyłam w prezentacji na temat osiągnieć mojego projektu. bardzo mi sie spodobały więc się podzielę: